Opis bloga

Blog nie powstał w celu przypodobania się komukolwiek, ale też treść w nim zamieszczona nie jest w żaden sposób uwłaczający. Zawiera wiele wpisów i wypowiedzi na różnorakie kwestie, które w jakiś sposób mnie zaintrygowały. Można tutaj znaleźć działy poświęcone felietonistyce, opowiadaniom, wiersze, a także wpisy bezpośrednio odnoszące się do polityki.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podręcznik Polityczny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podręcznik Polityczny. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 września 2012

Przyjaciel i wróg


Jedną z najbardziej kluczowych kwestii w polityce od czasów plemiennych po współczesność jest umiejętność zdefiniowania wroga i odróżnienia go od przyjaciela. Słowo „przyjaciel” zostało użyte dość ironicznie, ponieważ osób odnoszących się „po przyjacielsku” w dłuższej perspektywie jest niewielu. W tym sensie bardziej zasadną nazwą wydaje się „sojusznik”. Znalezienie odpowiedniej osoby lub grupy jest znacznie trudniejsze niż się wydaje, a nawet w wypadku wybrania najlepszej możliwości z możliwych na skutek nieprzewidzianych okoliczności nasze wybory mogą okazać się katastrofalne w skutkach. Należały rozważyć faktyczne i możliwe cele naszych potencjalnych sprzymierzeńców, ich siłę, liczebność, chęć ewentualnej pomocy wzajemnej. Należy także zaznaczyć, że ilość możliwości, z których możemy wybierać jest ograniczona, a raz podjęta decyzja będzie brzemienna w skutkach na wiele lat, pokoleń, albo i nawet tysiącleci.

Intelektualiści w polityce

Politycy lubią wmawiać społeczeństwom, iż ich tezy są naukowo sprawdzonymi receptami na każdy problem. Najczęściej jest to sporym nadużyciem, a wygłaszający je politycy najczęściej sami ich nie rozumieją. Wynika to z różnych kategorii zjawisk jakimi się zajmują sfery naukowe oraz polityczne i właśnie z powodu tej charakterystyki tytuły naukowe tej drugiej grupy nie mają znaczenia. Naukowcy zajmują się ideą, jej spójnością i sensownością, a przed politykami stoją inne zadania. Mają oni zapewnić spokój społeczny i bezpieczeństwo publiczne w każdej sytuacji. Jeśli zastali strajki robotnicze, mają sprawić aby się skończyły. Jeśli przy granicy rośnie potęga militarna, mają ją zniwelować. Wszystko jedno jak to zrobią, czy użyją brutalnej siły czy pieniędzy, na końcu podjęte działania mają odnieść odpowiedni skutek. Należy tu wspomnieć, że nawet dzisiaj argumenty czysto siłowe stanowią ważny argument nacisku w sztuce politycznej. Tutaj zazwyczaj pada stwierdzenie „W naszych czasach to jest niemożliwe, a jak już to w jakichś dalekich krajach”. W prost przeciwnie, możliwe w przeszłości, bardzo często w teraźniejszości i niewątpliwie będą częste także w przyszłości, a w dzisiejszym zglobalizowanym świecie państwa i pojedyncze firmy mają interesy w różnych częściach świata. W takich warunkach kłopoty w „dalekim kraju” mogą oznaczać kłopoty dla setek tysięcy ludzi na antypodach i nie tylko.

poniedziałek, 31 października 2011

Edukacja i praca


Od jakiegoś czasu widzimy niepokojące zjawisko, które teoretycznie nie jest związane z polityką, ale będzie wpływała na nią w zasadniczy sposób. Mam na myśli rynek pracy. Gdy dyskusja zbacza na ten tor przeważnie robi się ciekawa, ale nie zawsze rzeczowa.

wtorek, 25 października 2011

Idealny ustrój


Starożytni grecy mianem „utopi” określali miejsca doskonałe i jednocześnie miejsca nieistniejące. Współcześni najczęściej zapominają o dwoistości tego słowa i pamiętają tylko o doskonałości utożsamiając je ze swoimi prywatnymi złudzeniami przy okazji ignorując złudzenia innych osób kierujących się podobnymi ideami. Mimo to utopia nie przestaje ludzi pociągać. Dlatego za każdym razem jak ktoś mówi o idealnym ustroju to albo nie wie o czym mówi, albo łże. Osobiście wolałbym myśleć, że objawiający się co jakiś czas twórca tej myśli kłamie, ponieważ inaczej mógłby wprowadzić ją w życie, a jak pokazuje historia, takie eksperymenty zazwyczaj kończą się krwawymi dyktaturami. Paradoksalności sytuacji dodaje fakt, że nawet w fazie najbardziej krwawych zajść głoszono hasła konieczności wprowadzenia danego ustroju lub jego umocnienia. To nie jest tak, że jedne ustroje są z definicji dobre, a inne z definicji złe. Takie stwierdzenie może paść z ust polityka, gdyż musi się on przypodobać osobom, dzięki którym sprawuje władzę (niekoniecznie wyborcom). Różne ustroje mają swoje reżimy, a one mają swoje zalety oraz wady mogące się ujawnić w określonych warunkach.

piątek, 19 sierpnia 2011

Historia nauczycielką



Bardzo często wskazuje się na historie jako swoistą nauczycielkę przypominającą o niebezpiecznych sytuacjach i uczącą wystrzegać się ich w przyszłości. Widać, jesteśmy wyjątkowo mało pojętnymi uczniami, ponieważ stale popełniamy te same błędy i dalej przestrzegamy się wzajemnie, aby nie popełniać ich w przyszłości. Mam tu na myśli nie tylko porównywanie wydarzeń następujących po sobie w przeciągu tysięcy lat, ale także dziesięcioleci i zaledwie kilku lat.

czwartek, 18 sierpnia 2011

Urok idei

Niedawno odbyłem ciekawą rozmowę z moim znajomym o pewnej doktrynie ekonomicznej. Jego uwielbienie brało się z lektury książki napisanej przez pewnego jegomościa. Jego założenia wydawały się pozytywnie oddziaływać na gospodarki krajów z niej korzystających, jednak z czasem zaczęła ona tworzyć zjawiska patologiczne i dziś podchodzi się do niej z pewną rezerwą. Zastanawiając się, dlaczego mój znajomy widzi tylko jasną stronę idei, przypomniałem sobie, że nie ma telewizora.

wtorek, 16 sierpnia 2011

Kultura polityczna


Osobom patrzącym na politykę przez pryzmat burd, afer, kłótni i skandali pewnie trudno uwierzyć w kulturę polityczną, ale ona istnieje. Tak samo, jak kultura osobista jest niepisanym zbiorem norm społecznych mówiących, co jest akceptowane a co nie, kultura polityczna jest nieformalnym zbiorem zasad zachowania się w polityce. Stanowi ona pewną płaszczyznę porozumienia, na której odbywa się właściwa polityka.

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Liberalizm i socjalizm w jednym mieszkali domu


Historia nowoczesnych ruchów ideowo-politycznych jest dość zawiła i najczęściej niezrozumiała. Spośród nich liberalizm i socjalizm są najbardziej znaczącymi, a ich odnogi od przeszło dwóch wieków kształtują ludzki światopogląd i systemy gospodarcze, dzieląc je na dwa wrogie obozy. Jednak ja myślę o nich raczej jak o braciach bliźniakach z jednej matki, której imię brzmiało Europa.

niedziela, 14 sierpnia 2011

Idea polityki

Większość z was pewnie to zauważyła. Na polityce każdy się zna, dopóki nie zacznie dyskutować o szczegółach. Wtedy dowiadujemy się, iż polityka polega na tym, że tamten się dostał do sejmu, ten załatwił sobie ciągnik dzięki znajomościom z członkiem PZPR, tamta dostała prace w urzędzie, a tak w ogóle wszyscy to złodzieje i kanalie. Wszystkie te zwroty nacechowane są złością, zawiścią, uprzedzeniami, a przede wszystkim niewiedzą, do której nikt nie chce się przyznać. Wiele osób chciałoby tu widzieć jakiś jaskrawy podział na ludzi wykształconych i niewykształconych oraz na biednych i bogatych, jednak go tu nie ma. Mało kto zastanawia się przecież nad takimi sprawami, głębiej niż musi. 

piątek, 12 sierpnia 2011

Metodologia badań



Jedną z najbardziej kluczowych spraw związanych z badaniami politycznymi i politologicznymi jest metoda badań. Większość osób zajmujących się tymi kwestiami ma określone poglądy polityczne. Jest to okoliczność, której nie da się ominąć, jednakże jest to też okoliczność w zasadniczy sposób zaciemniająca całokształt. Należy wprowadzić więc pewne zasady zgodnie, z którymi będę opisywał zaistniałe zagadnienia.

środa, 10 sierpnia 2011

Wstęp


Niniejszy blog nie ma na celu agitacji na rzecz którejkolwiek frakcji politycznej ani idei politycznych. Pragnę przybliżyć ludziom kwestie związane z szeroko rozumianą polityką. Nie są to rzeczy łatwe, a często także nieakceptowalne społecznie oraz etycznie. Dlatego odradzam czytanie go od dowolnego miejsca i bez przygotowania.

W założeniu blog ma być prowadzony w sposób podobny do w miarę swobodnej rozmowy w duchu behawioryzmu i pluralizmu, ponieważ przy tego rodzaju badaniach należy popisać się dość szczególnym podejściem do świata, w którym główną osią podziału nie jest oś podziału na dobro i zło, ale skuteczność w osiąganiu wyznaczonego celu. Z tego powodu nie będę jednoznacznie potępiał krwawych dyktatorów pokroju Hitlera i Stalina, lecz postaram się wyjaśnić, dlaczego doszli do takiej władzy i dlaczego byli u niej tak długo. Będę też podważał poglądy popularnie uznane za prawdziwe np. o wyższości demokracji nad dyktaturą, dlaczego ludzie tak uporczywie trzymają się idei sprzecznych i obalonych, albo dlaczego dążenie do bieżących celów politycznych po latach uznaje się za wizjonerstwo.